.

- Taż ty się właściwie z kobyłą ożenił, a nie z Marynią - basował Kargul, klepiąc Pawlaka po ramieniu.. - Aach! - Szerszeń z przeciągłym westchnieniem ulgi wyciągnął ramiona, a po chwili Montanelli przeciął drugi rzemień krępujący mu nogi. - Sierżancie, proszę też zdjąć kajdany i zostać tu na chwilę. Chcę z tobą pomówić. Stał przy oknie, dopóki sierżant rozkuwszy kajdany nie zbliżył się do niego.. Pruderia - zahamowanie, fałszywy wstyd.. - Lucy! Lucy!. Przeżyłem, co ja przeżyłem!.

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: