WYNAJEM-BUSOW.SLUPSK.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 5:43 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2005-09-30 21:07:23
Online
Registered User

Joined: 2005-09-30 21:07:23
Witam.
Wrocilem ostatnio z wycieczki objazdowej „Turcja nad 4 morzami”, ktorej
organizatorem bylo biuro „Axel” ze Szczecina. Na lamach forum chcialbym sie z
Wami podzielic swoimi spostrzezeniami na temat wycieczki, w oparciu o program
przedstawiony na stronie: http://www.axeltur.com.pl/index.php?i=objazd_4m&n=w.
W wycieczce udzial wzieli:
- Turysci pragnacy odpoczac i poznac uroki Turcji.
- p. Natalia – rezydent (Polska).
- p. Mahmut – rezydent (Turcja).
Dzien 1:
Wylot samolotu z „Okecia” odbyl sie z 30 min. opoxnieniem. Oprocz tego zamiast
leciec samolotem „Fisher Air Polska” (http://fischerair.pl) podstawiono nam
samolot slowackich linii lotniczych „Air Slovakia”. Z nieoficjalnie uzyskanych
informacji dowiedzialem sie, iz samolot „Fisher Air Polska” mial problemy
techniczne i polecial w tym celu do Niemiec. Ponadto grupa majaca leciec w tym
samym dniu z Poznania (150 osob) zostala nieoczekiwanie przewieziona do
Wroclawia. Do tego ich lot byl opoxniony i osoby zamiast przyleciec o godz.
14:00 dolecialy o 2:00 w nocy. Na szczescie lot z Warszawy przebiegl bez
dodatkowych niespodzianek i wyladowalismy w Dalamanie cali i zdrowi. Po
oplacie wizy tureckiej i odbiorze bagazu przyszedl czas na poszukiwanie
rezydenta z biura „Axel”. Zgodnie z panujacymi zasadami, rezydent wg mnie
powinien czekac na grupe na terenie lotniska. Tu jednak okazalo sie, iz pani
rezydent uznala ze kazdy z przyjezdzajacych zna doskonale okolice lotniska i
radosna czekala ok. 200 m. od wyjscia, na parkingu posrod kilkunastu
autokarow, ktore przyjechaly po turystow. Na szczescie dzieki pomocy kilku
osob, ktore byly juz tutaj wczesniej udalo nam sie znalexc szanowna pania. Na
podroznych czekaly trzy autokary, zabierajace osoby na wypoczynek oraz
wycieczke objazdowa. Tak wiec ruszylismy w droge. Po przebyciu ok. 120 km.
dojechalismy do hotelu „Dreamland Holiday Village” w miejscowosci Ciftlik (bez
windy ale na szczescie z klimatyzacja) a nie jak jest to w programie wycieczki
w Fethiye. Hotel polozony byl od centrum Fethiye o 15 min. jazdy dolmuszem
(mikrobusem) za 3 Liry. Do morza bylo kilka kilometrow.
Dzien 2:
Wyjechalismy z hotelu o godz.: 9:00 na calodniowy rejs statkiem wycieczkowym
po zatokach Wybrzeza Likijskiego. W tym dniu towarzyszyla nam juz inna pani
rezydent (imienia niestety nie pamietam). Rejs trwal do poxnego popoludnia, z
kilkoma przerwami na kapiel oraz obiad. W sumie spedzilem milo dzien
podziwiajac naprawde bardzo ladne widoki - polecam. Jedynym minusem bylo to,
ze po powrocie - tymczasowej pani rezydent strasznie sie spieszylo aby nas
opuscic. Prawie biegiem zaprowadzila nas do znanego jej kantoru (mimo tego ze
blizej byl inny). Niektore osoby, ktore nie mialy ochoty na „wspolny spacer”
udaly sie do najblizszego bankomatu i marketu, aby zrobic zakupy za dobra cene
i bez targowania. Nocleg byl w tym samym hotelu co 1 dnia.
Dzien 3:
Zgodnie z planem.
Wyjazd o 7:45. Nocleg w hotelu „Moonlight”.
Dzien 4:
Zgodnie z planem.
Goraco polecam zobaczenie Kapadocji. Formy skalne ora ich ilosc robia naprawde
ogromne wrazenie. Do tego istniala mozliwosc lotu balonem o wschodzie slonca.
Widok duzej ilosci unoszacych sie balonow byl cudowny. Jednak taka wycieczka u
rezydenta kosztowala 160 EUR. Jako ciekawostke podam ze w tamtejszych biurach
organizujacych tego typu wycieczki (firmy: Kapadokia, Kaya, Goreme) mozna bylo
wytargowac cene 95 EUR za 1,5 godziny lot.
W Aspendos jest wg mnie najladniejszy teatr sposrod wszystkich zwiedzanych w
trakcie wycieczki. W tym dniu zatrzymalismy sie na postoj w karawanseraju.
(bylo to planowane szostego dnia). Nocowalismy w 3* hotelu „Ciner” w Goreme
(www.cinerhotel.com).
Dzien 5:
Zgodnie z planem.
Na obiad zawieziono nas specjalnie do miejscowosci oddalonej o 6 km. od
Goreme. Lepszym pomyslem byloby pozostawienie nas w centrum miasta, przez
ktore i tak w tym dniu przejezdzalismy kilkukrotnie aby mozna bylo wybrac
dogodna dla siebie restauracje. Nasuwa sie tutaj tylko jedno stwierdzenie: Po
raz kolejny pewne punkty wycieczki sa z gory ustawione w celu … Pamietajcie o
tym.
Dzien 6:
Zgodnie z planem (karawanseraj odwiedzilismy czwartego dnia).
Zwiedzanie rozpoczelismy o 10:00. Wg mnie spacer dolina „Ihlary” byl
calkowitym nieporozumieniem i marnotrawstwem czasu. Najlepszy byl widok z gory
podczas przejazdu autokarem. Poxniej byl juz tylko spacer wsrod drzew, skal i
strumyka. Osobiscie chcialem jak najszybciej opuscic to miejsce, jednak
musialem jeszcze przed wyjsciem przesiedziec godzine czasu w barze rzekomo
polecanym przez rezydentow na obiad.
Dzien 7:
Zgodnie z planem. Wyjazd o godz.: 5:30.
Prawdziwe „przeboje” zaczely sie po wjexdzie do Stambulu. Wjechalismy ok.
godz.: 19:30 a do hotelu po stronie europejskiej dojechalismy o 21:30 (korki
uliczne i wszystkie pasy zajete). Zawieziono nas do dzielnicy, ktora na
pierwszy rzut oka przypominala slamsy. Niestety z tego wszystkiego nie
pamietam nazwy hotelu. Po odebraniu kluczy zdecydowana wiekszosc byla
przerazona tym co zastali w pokojach. Ja osobiscie aby otworzyc drzwi do
pokoju musialem uzyc nogi. Po otwarciu drzwi zostalem zatrzymany przez
niesamowity zaduch i smrod wydostajacy sie z wewnatrz. Jakby tego bylo malo to
na suficie znajdowal sie grzyb, na scianie znalazlem karalucha, wody nie bylo
w wiekszosci pokojow a widok z okna mialem na nastepny pokoj oddalony o ok. 5
metrow. Dodatkowa atrakcja ujawnila sie po wlaczeniu wody przez
obsluge „hotelu” a mianowicie z toalety zaczela cieknac strumieniami woda.
Kilka osob juz na samym poczatku definitywnie zazadala przeniesienia do innego
hotelu. W sumie po zbiorowym sprzeciwie dotyczacym noclegu zostalismy z wielka
laska przeniesieni do hotelu 3* Martinenz, nastawionego glownie na Rosjan. W
hotelu bylismy o 01:00. Nastepnego dnia rezydentka poinformowala nas w zwiazku
z tym faktem o koniecznosci podpisania oswiadczenia, o nie wystepowaniu z
roszczeniami w zwiazku z tym incydentem. Tak oto przywital nas Stambul z
przeurocza rezydentka p. Natalia na czele ;).
Dzien 8 i 9:
W tych dniach w zwiazku z tym ze bazary egipski i turecki sa zamkniete w
niedziele kolejnosc zwiedzania troche sie pozmieniala ale byla zgodna z
programem. Nie zaproponowano nam planowanego „Wieczoru z 1001 Nocy”. Jezeli
chodzi o rejs statkiem po Bosforze to w kasie oddalonej o ok. 100 m. od
wejscia naszej grupy cena biletu wynosila 4 Liry (u rezydenta 25 USD). Roznica
polega jedynie na tym ze gdy plynie grupa ma ona do swojej dyspozycji caly
statek oraz opowiesci rezydentki. Natomiast z biletem za 4 Liry plynie sie
dwupoziomowym statkiem ze wszystkimi chetnymi na zwiedzanie. Rejs polecam.
Trwa on ok. 1,5 godziny.
Dzien 10:
Zgodnie z planem. Wyjazd o godz.: 6:00.
Troja jednak mocno mnie rozczarowala. Na miejscu znajduja sie ruiny miasta,
ktore w ogole nie robia wrazenia. Najladniej wyglada replika Konia
Trojanskiego przy ktorym mozna bylo sobie zrobic zdjecie. Nocowalismy w hotelu
4* „Mysia” z ladnym widokiem na morze i gory. Bardzo blisko morza. Byl to
najlepszy hotel na calej trasie wycieczki. Szkoda ze taki poziom hoteli nie
byl do naszej dyspozycji przez caly czas. Wydaje mi sie ze i tak zostal on nam
wybrany wylacznie ze wzgledu na zaistniala sytuacje w Stambule.
Dzien 11:
Zgodnie z programem. Wyjazd o 8:30.
Dodatkowo zwiedzilismy „Priene”, ktore bylo planowane na dzien 12.
Dzien 12:
Zgodnie z planem.
Nocleg w hotelu 3* „Saadet”. Dodatkowo w Milecie jako atrakcje widzialem
zolwie zyjace na wolnosci.
Dzien 13:
Zgodnie z planem.
Nocleg w (h)otelu „Kocak”, w ktorym nareszcie byla wieksza mozliwosc wyboru
jedzenia – tak powinno byc przez caly czas.. Tarasy wapienne w Pamukkale
naprawde robia niesamowite wrazenie, jednak nie wygladaja juz tak jak na
pocztowkach. Pomimo tego warto jest po nich boso pospacerowac. Odradzam jednak
kapiel w basenie Kleopatry, dlatego ze cena jest nieadekwatna w stosunku do
przyjemnosci. Basen znajduje sie pod dachem jednak wokol spaceruje mnostwo
turystow korzystajacych z istniejacych sklepikow, barow szybkiej obslugi oraz
toalet. Do tego woda oraz niecka basenu jezeli chodzi o czystosc pozostawia
wiele do zyczenia. Nie zaproponowano nam wizyty w laxni tureckiej.
Dzien 14:
Nocleg byl w tej samej miejscowosci co w dniu pierwszym – Ciftlik a nie jak w
programie Fethiye. Jednak hotel byl juz inny. Nazywal sie „Hotel Dream” (bez
windy ale z klimatyzacja) i byl oddalony od hotelu „Dreamland Holiday Village”
o ok. 300 m. Wylot do Polski opoxniony byl o 30 min. Tym razem lecielismy
Boeingiem 757 - „Fisher Air”.
Z oferty biura „Axel” ze Szczecina juz nie skorzystam. Wg mnie rezydenci (w
szczegolnosci p. Natalia) na tej wycieczce pracowali chyba na sile. Wszelkie
informacje dotyczace zabytkow byly odczytywane z ksiazki w autokarze,
doslownie kilka slow zostalo powiedzianych na miejscu a potem to byl juz tylko
dlugi czas wolny na samodzielne zwiedzanie zabytkow. Dodajac do tego jeszcze
aroganckie zachowanie rezydentow oraz opisane problemy podczas zakwaterowania
nie wrozy to niczego dobrego dla biura na przyszlosc. Z takim podejsciem do
klienta-turysty biuro raczej dlugo nie utrzyma sie na rynku.
Jako podsumowanie wymienie w punktach na co wg mnie warto zwrocic uwage:
... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-10-01 10:30:27
Online
Registered User

Joined: 2005-10-01 10:30:27
Turysta napisal(a):
> Witam.
> W wycieczce udzial wzieli:
> - Turysci pragnacy odpoczac i poznac uroki Turcji.
> - p. Natalia – rezydent (Polska).
> - p. Mahmut – rezydent (Turcja).
> Dzien 1:
> Wylot samolotu z „Okecia” odbyl sie z 30 min. opoxnieniem. Oprocz tego zamiast
> leciec samolotem „Fisher Air Polska” (http://fischerair.pl) podstawiono nam
> samolot slowackich linii lotniczych „Air Slovakia”.

Z nieoficjalnie uzyskanych
> informacji dowiedzialem sie, iz samolot „Fisher Air Polska” mial problemy
> techniczne i polecial w tym celu do Niemiec.

To wolalbys leciec zepsutym z usterka Fisher Air?
Ponadto grupa majaca leciec w tym
> samym dniu z Poznania (150 osob) zostala nieoczekiwanie przewieziona do
> Wroclawia. Do tego ich lot byl opoxniony i osoby zamiast przyleciec o godz.
> 14:00 dolecialy o 2:00 w nocy.

To faktycznie karygodne.
> Dzien 2:
> Wyjechalismy z hotelu o godz.: 9:00 na calodniowy rejs statkiem wycieczkowym
> po zatokach Wybrzeza Likijskiego. W tym dniu towarzyszyla nam juz inna pani
> rezydent (imienia niestety nie pamietam). Rejs trwal do poxnego popoludnia, z
> kilkoma przerwami na kapiel oraz obiad. W sumie spedzilem milo dzien
> podziwiajac naprawde bardzo ladne widoki - polecam. Jedynym minusem bylo to,
> ze po powrocie - tymczasowej pani rezydent strasznie sie spieszylo aby nas
> opuscic. Prawie biegiem zaprowadzila nas do znanego jej kantoru (mimo tego ze
> blizej byl inny).

A kto kazal tam wymieniac.
> Dzien 4:
> Zgodnie z planem.
> Goraco polecam zobaczenie Kapadocji. Formy skalne ora ich ilosc robia naprawde
> ogromne wrazenie. Do tego istniala mozliwosc lotu balonem o wschodzie slonca.
> Widok duzej ilosci unoszacych sie balonow byl cudowny. Jednak taka wycieczka u
> rezydenta kosztowala 160 EUR. Jako ciekawostke podam ze w tamtejszych biurach
> organizujacych tego typu wycieczki (firmy: Kapadokia, Kaya, Goreme) mozna bylo
> wytargowac cene 95 EUR za 1,5 godziny lot.

To samo co powyzej. Trzeba pamietac, ze nie ma obowiazku kupowania
wycieczek u rezedenta, jednak zwroc uwage, ze w wiekszosci biura
wspolpracujace z biurami z Europy sa po prostu bardziej renomowane, maja
ubezpieczenia, a z tym wsrod biur tureckich nie zawsze jest OK.
> Dzien 5:
> Zgodnie z planem.
> Na obiad zawieziono nas specjalnie do miejscowosci oddalonej o 6 km. od
> Goreme. Lepszym pomyslem byloby pozostawienie nas w centrum miasta, przez
> ktore i tak w tym dniu przejezdzalismy kilkukrotnie aby mozna bylo wybrac
> dogodna dla siebie restauracje. Nasuwa sie tutaj tylko jedno stwierdzenie: Po
> raz kolejny pewne punkty wycieczki sa z gory ustawione w celu … Pamietajcie o
> tym.

Alez oczywiscie, ze zawieziono Was do tej restauracji. Sami w niej
plasciliscie czy byla w ramach programu. Jezeli w ramach programu to nie
ma sie co dziwic, ze biuro samo wybiera restauracje. To naprawde zaden
spisek, tylko czyste interesy.
> Dzien 6:
> Zgodnie z planem (karawanseraj odwiedzilismy czwartego dnia).
> Zwiedzanie rozpoczelismy o 10:00. Wg mnie spacer dolina „Ihlary” byl
> calkowitym nieporozumieniem i marnotrawstwem czasu.

Wszystkim nie dogodzisz
> Dzien 7:
> Zgodnie z planem. Wyjazd o godz.: 5:30.
> Prawdziwe „przeboje” zaczely sie po wjexdzie do Stambulu. Wjechalismy ok.
> godz.: 19:30 a do hotelu po stronie europejskiej dojechalismy o 21:30 (korki
> uliczne i wszystkie pasy zajete).

No to juz kompletna wina biura. Ci chamscy Turcy nie chcieli sie
rozjechac jak polska wycieczka przyjechala.
Zawieziono nas do dzielnicy, ktora na
> pierwszy rzut oka przypominala slamsy.

Niestety z tego wszystkiego nie
> pamietam nazwy hotelu. Po odebraniu kluczy zdecydowana wiekszosc byla
> przerazona tym co zastali w pokojach. Ja osobiscie aby otworzyc drzwi do
> pokoju musialem uzyc nogi. Po otwarciu drzwi zostalem zatrzymany przez
> niesamowity zaduch i smrod wydostajacy sie z wewnatrz. Jakby tego bylo malo to
> na suficie znajdowal sie grzyb, na scianie znalazlem karalucha, wody nie bylo
> w wiekszosci pokojow a widok z okna mialem na nastepny pokoj oddalony o ok. 5
> metrow. Dodatkowa atrakcja ujawnila sie po wlaczeniu wody przez
> obsluge „hotelu” a mianowicie z toalety zaczela cieknac strumieniami woda.
> Kilka osob juz na samym poczatku definitywnie zazadala przeniesienia do innego
> hotelu.

I bardzo dobrze, trzeba wyciagac konsekwencje juz w czasie wyjazdu
W sumie po zbiorowym sprzeciwie dotyczacym noclegu zostalismy z wielka
> laska przeniesieni do hotelu 3* Martinenz, nastawionego glownie na Rosjan. W
> hotelu bylismy o 01:00. Nastepnego dnia rezydentka poinformowala nas w zwiazku
> z tym faktem o koniecznosci podpisania oswiadczenia, o nie wystepowaniu z
> roszczeniami w zwiazku z tym incydentem.

Do tego nie miala prawa i nie trzeba bylo nic podpisywac, zwlaszcza, ze
bylo juz po fakcie.
> Dzien 8 i 9:
> W tych dniach w zwiazku z tym ze bazary egipski i turecki sa zamkniete w
> niedziele kolejnosc zwiedzania troche sie pozmieniala ale byla zgodna z
> programem. Nie zaproponowano nam planowanego „Wieczoru z 1001 Nocy”. Jezeli
> chodzi o rejs statkiem po Bosforze to w kasie oddalonej o ok. 100 m. od
> wejscia naszej grupy cena biletu wynosila 4 Liry (u rezydenta 25 USD). Roznica
> polega jedynie na tym ze gdy plynie grupa ma ona do swojej dyspozycji caly
> statek oraz opowiesci rezydentki.

To to juz jest jakies tlumaczenie prawda, skoro caly statek dla grupy to
armator musi to sobie odbic na cenie.
> Dzien 13:
> Zgodnie z planem.
> Nocleg w (h)otelu „Kocak”, w ktorym nareszcie byla wieksza mozliwosc wyboru
> jedzenia – tak powinno byc przez caly czas.. Tarasy wapienne w Pamukkale
> naprawde robia niesamowite wrazenie, jednak nie wygladaja juz tak jak na
> pocztowkach.

A zgadzam sie, tez bylem nieco rozczarowany :-(
Pomimo tego warto jest po nich boso pospacerowac. Odradzam jednak
> kapiel w basenie Kleopatry, dlatego ze cena jest nieadekwatna w stosunku do
> przyjemnosci. Basen znajduje sie pod dachem jednak wokol spaceruje mnostwo
> turystow korzystajacych z istniejacych sklepikow, barow szybkiej obslugi oraz
> toalet. Do tego woda oraz niecka basenu jezeli chodzi o czystosc pozostawia
> wiele do zyczenia.

Zgadza sie, troche niehigienicznie jest.
Nie zaproponowano nam wizyty w laxni tureckiej.
A bylo w programie?
> Dzien 14:
> Nocleg byl w tej samej miejscowosci co w dniu pierwszym – Ciftlik a nie jak w
> programie Fethiye. Jednak hotel byl juz inny. Nazywal sie „Hotel Dream” (bez
> windy

A ile bylo pieter?
  ale z klimatyzacja) i byl oddalony od hotelu Wylot do Polski opoxniony
byl o 30 min.
czy to takie straszne te 30 min. gdzies sie przesiadales, o ktorej
ladowales w Wawie?
  Tym razem lecielismy
> Boeingiem 757 - „Fisher Air”.
> Plusy:
> - Laguna w Oludeniz oraz Kapadocja.
> - Lot na paralotni (cena u rezydenta 90EUR, na stronie biura „Axel” 80EUR.

czy to taka wielka roznica, a swoja droga z doswiadczenia wiem, ze ceny
wycieczek fakultatywnych podawane sa jako ceny orientacyjne. Katalogi na
lato drukowane sa w grudniu, wiec pomylka naprawde moze sie zdarzyc.
> - Targi w Stambule (w porownaniu z Egiptem targowanie w Turcji jest
> nieporozumieniem. Po kilku minutach rozmowy za zadne skarby nie obniza ceny i
> juz).

byc moze w Stambule, ale moze nie generalizuj, bo w Alanyi targowalem
sie i schodzili z ceny nawet kilkadziesiat %.
> - Obiad: najlepiej udac sie do restauracji gdzie jedza Turcy i zamowic sobie
> jeden z wielu rodzajow kebabow - „doner kebab” czyli podane na talerzu
> pokrojone ciasto chlebowe na ktorym nalozone jest swiezo pokrojone mieso z
> baraniny. To wszystko polane jest sosem pomidorowym, obok znajduje sie sos
> jogurtowy z czosnkiem oraz zestaw surowek. Porcja ze 100g miesa kosztuje 11
> Lirow. Piwo 0,5L: 2,5 Lira.

No tak, ale roznie to bywa z higiena, przynajmniej to co ja widzialem.
> Minusy:
> - Hotele organizowane przez biuro „Axel”. (Tureckie 4* odpowiadaja naszym
> niepelnym 3*).
> - Aroganckie zachowanie rezydentow.
> - Postoje na obiady oraz wszelkiego rodzaju zwiedzane„fabryki” (skory, dywany,
> winiarnia, etc.) na z gory ustalonych przez rezydentow miejscach. W ramach
> tego widzialem jak kilkukrotnie rezydenci wychodzili z upominkami oraz pewnie
> przy dodatkowych zakupach przez turystow czyms jeszcze…

Tak to niestety wyglada, jak chcesz zeby bylo inaczej to jedx np. z Orbisem.
> - Przyjazd do miejsc zakwaterowania przewaznie w okolicach godz. 18-20 a gdyby
> nie przedluzane postoje i ustawione wycieczki bylibysmy o wiele wczesniej.

to nie wiedziales, ze tak to wyglada?
> - Sniadanie w formie „bufetu szwedzkiego”: plasterki sera feta oraz sera
> zoltego, mnostwo oliwek, plasterki ogorka, pomidory, jasne pieczywo, dzem,
> czasami jajka na twardo (jezeli ktos zdazyl), cos co przypominalo wedline (na
> wszelki wypadek nie probowalem), herbata i kawa (lura) – czasami wydzielana,
> soki. Napoje byly w cenie.

a mialoby byc porcjowane. Od dawna hotelarze korzystaja z formuly
szwedzkiego
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> - Obiadokolacja (czyt. kolacja): Ryz z gulaszem (czasami byla mozliwosc wyboru
> kilku sosow), czasami makaron i ryba, salatki, oliwki, pomidory, ogorki, jasne
> pieczywo, dzem owoce (arbuzy, male winogrona, bardzo rzadko melony i
> brzoskwinie). Napoje dodatkowo platne.
> - Woda z kranu – nadaje sie wylacznie do mycia. W zadnym wypadku nie


... wiecej »





Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Turcja,Incekum - hotel Koesdere

Radmar

0

0

2010-03-23 19:04:23


Who is online

Users browsing this forum: Tomasz Kundera,marcinu,Nikodem,Krzysztof Kujawski, prezenty and 7 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie